Mycie silnika góra–dół na podnośniku
od 200 zł
Demontaż osłon, zabezpieczenie elektryki, chemia i gorąca woda, suszenie i montaż.
Wyceń
Na czystym silniku widać wyciek w dniu, w którym się zaczął. Na zabrudzonym. Dopiero wtedy, gdy zabraknie oleju.
Najważniejszy powód jest diagnostyczny. Na wyczyszczonej komorze świeży wyciek oleju czy płynu chłodzącego widać od razu, a im wcześniej go zauważysz, tym taniej się kończy. Mechanik też pracuje szybciej, kiedy nie musi najpierw odgadywać, co jest brudem, a co świeżym śladem.
Drugi powód to korozja. Nawarstwiony brud trzyma wilgoć przy metalu, a zimą dochodzi do tego sól z drogi. Elementy pod maską korodują szybciej, niż powinny, a wymiana skorodowanych przewodów czy mocowań kosztuje więcej niż mycie.
Trzeci powód jest zwyczajnie handlowy. Kupujący, który otwiera maskę i widzi czystą komorę, zakłada, że auto było serwisowane. To pierwsza rzecz, którą sprawdza się po lakierze.
Świeży ślad oleju na czystej powierzchni rzuca się w oczy. Na warstwie zaschniętego brudu nie zobaczysz go wcale.
Brud i sól zatrzymują wodę na elementach komory. Usunięcie ich spowalnia korozję mocowań, przewodów i osłon.
Auto wjeżdża na podnośnik — bez tego nie ma dostępu do dolnej części komory, a to tam zbiera się najwięcej brudu. Zdejmujemy osłony i pokrywy silnika.
Zabezpieczamy wszystko, co nie lubi wody: alternator, moduły elektroniczne, złącza i wlot powietrza. To etap, na którym oszczędzanie czasu kończy się kosztowną awarią, więc robimy to dokładnie.
Aplikujemy chemię przeznaczoną do usuwania oleju i smaru, dajemy jej zadziałać i myjemy gorącą wodą, zaglądając we wszystkie zakamarki. Na koniec suszymy komorę sprężonym powietrzem i montujemy zdjęte elementy z powrotem.
Chemia przeznaczona do komór silnika, gorąca woda pod ciśnieniem, praca na podnośniku.



Podane kwoty to punkt wyjścia. Cenę końcową podajemy zawsze przed rozpoczęciem pracy — po formularzu w kilka godzin, przez telefon od razu.
od 200 zł
Demontaż osłon, zabezpieczenie elektryki, chemia i gorąca woda, suszenie i montaż.
Wyceńod 200 zł
Chemia i gorąca woda. Sensowne po każdej zimie, także jako przygotowanie do konserwacji podwozia.
Wyceńod 400 zł
Z demontażem osłon. Dla aut po budowie, po terenie albo po dłuższym postoju w błocie.
WyceńTak, jeśli wrażliwe elementy zostaną wcześniej zabezpieczone, a woda nie jest kierowana prosto w złącza. Dlatego robimy to na podnośniku, po demontażu osłon, a nie myjką na parkingu.
Zwykle 2–3 godziny, zależnie od stopnia zabrudzenia i liczby osłon do zdjęcia. Czas podajemy przed rozpoczęciem.
Będzie czysty, ale nie odnowiony. Zmatowiałe plastiki i skorodowane mocowania zostaną takie, jakie są — mycie usuwa brud, nie ślady wieku. Możemy dodatkowo nałożyć dressing na przewody i osłony.
Tak i to jest częsty scenariusz. Po umyciu wyciek, który wcześniej krył się pod warstwą brudu, staje się widoczny. Lepiej dowiedzieć się o nim teraz niż przy awarii.
Raz na rok albo dwa w zupełności wystarczy. Częściej ma sens tylko przy autach, w których pilnujesz konkretnego wycieku, albo przed sprzedażą.
Im więcej wiemy, tym dokładniejsze widełki. Zdjęcia w świetle dziennym pomagają najbardziej.
Fabryczna powłoka podwozia ściera się od kamieni w kilka sezonów, a producenci lubią na niej oszczędzać. Dobrz…
Zobacz PakietKupujący ocenia auto w pierwszej minucie: lakier w słońcu, kierownica, zapach po otwarciu drzwi. Stan technicz…
Zobacz