Konserwacja podwozia i profili
wycena indywidualna
Cena zależy od wielkości auta, stanu podwozia i stopnia korozji. Widełki podajemy po formularzu w kilka godzin, przez telefon od razu. Cena końcowa po obejrzeniu auta na podnośniku.
Wyceń
Fabryczna powłoka podwozia ściera się od kamieni w kilka sezonów, a producenci lubią na niej oszczędzać. Dobrze zrobiona konserwacja zatrzymuje korozję na lata.
Powierzchnie metalowe wystawione na wodę i tlen korodują. Przekonał się o tym każdy, kto zajrzał pod spód kilkuletniego auta bez zabezpieczenia. Przy wystarczającej ilości czasu, tlenu i wody każda masa żelaza w całości zamienia się w rdzę.
Producenci zabezpieczają podwozie, żeby odseparować metal od warunków atmosferycznych. Problem w tym, że ta warstwa zanika w trakcie eksploatacji — każdego dnia w podwozie uderzają kamyki i piasek, ścierając powłokę. Do tego wielu producentów na tych zabezpieczeniach oszczędza, a efekty widać już kilka miesięcy po zakupie.
Dobrze wykonane zabezpieczenie spowalnia, a nawet zatrzymuje proces korozji. Wiek auta nie ma tu znaczenia — sens ma zarówno przy samochodzie z drugiej ręki, jak i przy nowym prosto z salonu.
Rzadko zdarza się, żeby auto z drugiej ręki miało profesjonalnie zabezpieczone podwozie. Jeśli korozja jest powierzchowna, po oczyszczeniu i nałożeniu warstwy ochronnej da się ją zatrzymać.
W miejscach, do których klient nie zagląda, najłatwiej zaoszczędzić. Warstwa na podwoziu auta prosto z fabryki bywa marnej jakości i szybko się wyciera.
Zaczynamy od oględzin i oceny stanu podwozia — bez tego nie da się zaplanować pracy. Demontujemy osłony, nadkola i opuszczamy układ wydechowy, żeby dostać się wszędzie tam, gdzie korozja zaczyna się najczęściej.
Następnie mycie gorącą wodą z chemią, odtłuszczanie i suszenie. Mechanicznie usuwamy naloty luźnej rdzy i nakładamy penetrujący środek antykorozyjny z konwerterem. Robimy kontrolę jakości — jeśli podwozie ją przejdzie, idzie podkład antykorozyjny.
Na tak przygotowaną powierzchnię kładziemy właściwy preparat na bazie wosku lub kauczuku. Przy nowych autach zwykle używamy preparatu przezroczystego, co jest bardziej estetyczne. Tam, gdzie rdza już wystąpiła, zalecamy środki nieprzezroczyste o dodatkowych właściwościach antykorozyjnych. Używamy wyłącznie preparatów WURTH i rozliczamy się z nich z klientem.
Pracujemy na preparatach marki WURTH i pokazujemy klientowi zużycie.



Podane kwoty to punkt wyjścia. Cenę końcową podajemy zawsze przed rozpoczęciem pracy — po formularzu w kilka godzin, przez telefon od razu.
wycena indywidualna
Cena zależy od wielkości auta, stanu podwozia i stopnia korozji. Widełki podajemy po formularzu w kilka godzin, przez telefon od razu. Cena końcowa po obejrzeniu auta na podnośniku.
Wyceń3300 zł
Konserwacja podwozia, nadkoli i profili zamkniętych plus trzyletnia powłoka ceramiczna 9H na lakier.
Wyceńod 200 zł
Mycie chemią i gorącą wodą — sensowne po każdej zimie, także jako przygotowanie do konserwacji.
WyceńNa konserwację podwozia dajemy 2 lata gwarancji. W tym czasie wykonujemy jeden przegląd i ewentualną poprawkę.
To szereg procesów, które wymagają czasu. Najczęściej potrzebujemy 4 dni, ale przy mocno skorodowanym podwoziu może być dłużej.
Są marki, w których doradcy sami namawiają do takiej konserwacji, jeśli auto ma posłużyć na lata. Zawsze warto zadać pytanie producentowi, żeby mieć stuprocentową pewność.
Tak, i to właśnie tam korozja zaczyna się najczęściej. Preparat aplikujemy sondą przez fabryczne otwory technologiczne.
Wiosną albo latem, po zmyciu soli i przy suchym podwoziu. Zimą preparat gorzej się rozprowadza, a wilgoć zamknięta pod warstwą ochronną działa na niekorzyść.
Nie zawsze. Jeśli korozja jest bardzo zaawansowana, mówimy o tym wprost — czasem koszt roboty przewyższa sens ekonomiczny i lepiej tych pieniędzy nie wydawać.
Im więcej wiemy, tym dokładniejsze widełki. Zdjęcia w świetle dziennym pomagają najbardziej.