Etap pierwszy to pełne mycie detailingowe. Dekontaminacja chemiczna z deironizacją usuwa cząstki metalu wbite w lakier, glinkowanie zdejmuje wszystko, czego chemia nie ruszyła. Bez tego pasta wciska brud z powrotem w lakier.
Pomiar grubości robimy w kilkudziesięciu punktach całej karoserii i zapisujemy w tabelce. Wynika z niej, gdzie można polerować śmiało, gdzie ostrożnie, a gdzie wcale — krawędzie zderzaków często mają bardzo cienki lakier.
Potem testowa polerka na małym fragmencie: dobieramy pastę i talerz, polerujemy, sprawdzamy efekt pod światłem LED. Przy korekcie jednoetapowej idzie jedna pasta i lekkie zebranie zmatowienia. Przy wieloetapowej — twardsza pasta na start, średnia, wykończeniowa na końcu, w dwóch lub trzech przejściach.
- Pełne mycie detailingowe lakieru
- Dekontaminacja chemiczna i deironizacja
- Glinkowanie — mechaniczne zdjęcie tego, czego chemia nie ruszyła
- Pomiar grubości lakieru w kilkudziesięciu punktach karoserii
- Testowa polerka na fragmencie — dobór pasty i talerza pod konkretny lakier
- Właściwe polerowanie jedno- lub wieloetapowe maszynami Rupes i Flex
- Odtłuszczenie IPA i kontrola efektu pod światłem LED
Maszyny Rupes i Flex, pasty Menzerna, Sonax Profiline i Koch Chemie, papiery Mirka.